Bardzo lubię bawić się piłeczką. Najlepiej gumowa, żeby ładnie odbijała się od podłogi. Tak bardzo lubię ją łapać :) Denerwują mnie piłeczki z dzwoneczkiem w środku, zapełnienie nie rozumiem po co takie cudowania. Jak już wspomniałem, najlepsza jest zwykła piłeczka. Tylko nie za duża, bo ciężko się nią bawi. Ludzie, z którymi mieszkam mówią, że z powodzeniem mógłbym grać w Polskiej Reprezentacji ;)
Podczas ostatniej zabawy, piłeczka wpadła mi do mojej miseczki z wodą...
I jak ją wyciągnąć?
Jaki śliczny, słodki kotek! Można się w nim zakochać.Jeszcze nie widziałem, żeby kot tak bawił się gumową piłką, przeważnie bawią się tymi z dzwoneczkami w środku.
OdpowiedzUsuńW dodatku bardzo przypomina mi kota egipskiego mau. Czy właściciele zastanawiali się nad jego rodowodem?
Tak, zastanawiamy się i sami nie wiemy. Nie ma rodowodu, bo został znaleziony. Jest gadatliwy, tylko wydaje krótkie dźwięki podobne do głosek "ę" i myśleliśmy, że jest On bengalem.
OdpowiedzUsuń